Witold Pilecki

    Witold Pilecki

Witold Pilecki ps. „Witold”, „Druh”; nazwiska konspiracyjne „Roman Jezierski”, „Tomasz Serafiński”, „Leon Bryjak”, „Jan Uznański”, „Witold Smoliński”; kryptonim T-IV[1] (ur. 13 maja 1901 w Ołońcu, zm. 25 maja 1948 w Warszawie) – rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, żołnierz Armii Krajowej, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Autor pierwszych na świecie raportów o Holokauście, tzw. Raportów Pileckiego. Oskarżony i skazany przez władze komunistyczne Polski Ludowej na karę śmierci, stracony w 1948. Oskarżenie anulowano w 1990. W 2006 otrzymał pośmiertnie Order Orła Białego, a w 2013 został awansowany do stopnia pułkownika.

Urodził się w Ołońcu 13 maja 1901 roku – mieście w północno-zachodniej Rosji, na terenie wchodzącej w skład tego państwa Republiki Karelii. Pochodził z rodziny szlacheckiej pieczętującej się herbem Leliwa. Jego dziadek, Józef Pilecki, siedem lat spędził na zesłaniu na Syberii za udział w Powstaniu styczniowym. Od 1910 Pilecki mieszkał z rodzicami i rodzeństwem  w Wilnie, gdzie uczył się w szkole handlowej. Od 1914 należał do zakazanego przez władze rosyjskie harcerstwa (w 1916 założył własną drużynę). Z raportu Komendy Harcerskiej w Kownie z 1919 wynika, że był drużynowym VIII drużyny im. Adama Mickiewicza w Wilnie. W 1917 roku, po Rewolucji Lutowej, upadku caratu i powstaniu tymczasowego rządu Kiereńskiego harcerstwo polskie wyszło z podziemia. Dzięki rozluźnieniu frontu w roku 1918 prawie wszyscy starsi harcerze, w tym Witold Pilecki, przedostali się na tereny odradzającej się Polski. Maturę zdał w 1921 roku.

 

W latach 1918–1921 służył w Wojsku Polskim, walczył podczas wojny z bolszewikami. Jako kawalerzysta brał udział w obronie Grodna. 5 sierpnia 1920 wstąpił do 211 Pułku Ułanów i w jego szeregach walczył w bitwie warszawskiej, bitwie w Puszczy Rudnickiej i brał udział w wyzwoleniu Wilna. Dwukrotnie odznaczony został Krzyżem Walecznych. Po wojnie zdemobilizowany.

W roku 1922 rozpoczął studia na Wydziale Rolnym na Uniwersytecie Poznańskim. W tym samym roku podjął studia na Uniwersytecie im. Stefana Batorego jako nadzwyczajny słuchacz Wydziału Sztuk Pięknych; po krótkim czasie naukę przerwał. Z tego okresu po dziś dzień w kościele parafialnym w Krupie (3 km od Sukurcz, gdzie w szkole pracowała żona Witolda) wiszą dwa obrazy pędzla Witolda Pileckiego.

W latach 20. XX w. rodzina Pileckich odzyskała majątek Sukurcze niedaleko Lidy (przeszedł jako wiano od Domeyków) wraz ze starym polskim dworem. Tam wychowywały się dzieci Witolda i Marii – syn Andrzej i córka Zofia.

W 1934 Witold Pilecki był podporucznikiem rezerwy ze starszeństwem z 1 lipca 1925 .Pozostawał na ewidencji Powiatowej Komendy Uzupełnień w Lidzie z przydziałem mobilizacyjnym do 26 Pułku Ułanów Wielkopolskich w Baranowiczach.

Sąsiadem Pileckich był marszałek Edward Rydz-Śmigły. Tuż przed wojną z jego inicjatywy Witold Pilecki podjął współpracę z polskim kontrwywiadem „dwójką”.

W sierpniu 1939 został ponownie zmobilizowany. Walczył w kampanii wrześniowej jako dowódca plutonu w szwadronie kawalerii dywizyjnej 19 Dywizji Piechoty Armii Prusy, a następnie w 41 Dywizji Piechoty na przedmościu rumuńskim. Pod jego dowództwem, w trakcie prowadzonych walk, ułani zniszczyli 7 niemieckich czołgów oraz 2 nieuzbrojone samoloty. Ostatnie walki jego oddział prowadził jako jednostka partyzancka. Pilecki rozwiązał swój pluton 17 października 1939 i przeszedł do konspiracji.

Po zakończeniu kampanii wrześniowej przedostał się do Warszawy, został jednym z organizatorów powołanej 9 listopada 1939 konspiracyjnej organizacji Tajnej Armii Polskiej pod dowództwem majora Jana Włodarkiewicza. Początkowo pełnił w niej funkcję szefa sztabu, następnie inspektora głównego. Był zwolennikiem wcielenia TAP do ZWZ, co nastąpiło na przełomie 1941/42 roku

Pobyt w Auschwitz

W 1940 Pilecki przedstawił swoim przełożonym plan przedostania się do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz w celu zebrania od wewnątrz informacji wywiadowczych na temat jego funkcjonowania i zorganizowania ruchu oporu. W tym czasie niewiele było wiadomo o warunkach panujących w obozie. Nauczył się życiorysu nieujawnionego Niemcom polskiego żołnierza, by jako „Tomasz Serafiński” stworzyć dla Gestapo powód do zesłania do obozu zagłady. 19 września 1940 podczas łapanki wszedł w jej kocioł w bloku przy al. Wojska Polskiego 40 (gdzie znajduje się pamiątkowa tablica), by dostać się do obozu Auschwitz (w Oświęcimiu) i zdobyć informacje o panujących w nim warunkach. Do obozu trafił w nocy z 21 na 22 września 1940 wraz z tzw. drugim transportem warszawskim.

Jako więzień nr 4859 był głównym organizatorem konspiracji w obozie. W zorganizowanej przez niego siatce nazwanej przez Pileckiego ZOW (Związek Organizacji Wojskowej) byli między innymi: Stanisław Dubois, Xawery Dunikowski i Bronisław Czech. Pilecki wyznaczył stworzonej przez siebie organizacji następujące cele:

  • podtrzymywanie na duchu kolegów,
  • przekazywanie współwięźniom wiadomości z zewnątrz obozu,
  • potajemne zdobywanie żywności i odzieży oraz jej rozdzielanie,
  • przekazywanie wiadomości poza druty KL Auschwitz,
  • przygotowanie własnych oddziałów do opanowania obozu podczas ewentualnego zaatakowania go z zewnątrz przez oddziały partyzanckie, z równoczesnym zrzutem broni i siły żywej (desant).

ZOW został zorganizowany w systemie tzw. „piątek”. Pierwsze górne „piątki” stanowiły najważniejsze ogniwo ZOW. Ich członkami mogli być jedynie ci więźniowie, których Pilecki darzył absolutnym zaufaniem. Nazwa „piątka” była umowna, ponieważ zdarzało się, że liczyła ona więcej członków niż pięciu. Zgodnie z relacją Pileckiego: Każda z tych „piątek” nie wiedziała nic o „piątkach” innych i sądząc, że jest jedynym szczytem organizacji, rozwijała się samodzielnie, rozgałęziając się tak daleko, jak ją sumą energii i zdolności jej członków plus zdolności kolegów stojących na szczeblach niższych, a przez „piątkę” stale dobudowywanych, naprzód wypychały. W ostatnich miesiącach 1942 odrzucono system „piątkowy” organizując ZOW na wzór wojskowy z podziałem na bataliony, kompanie i plutony posiadające wyznaczone rejony działania – zastosowanie modelu struktury wojskowej miało na celu przygotowanie się do podjęcia bezpośrednich działań zbrojnych przeciwko załodze SS

Opracowywał pierwsze sprawozdania o ludobójstwie w Auschwitz („raporty Pileckiego”) przesyłane przez pralnicze komando do dowództwa w Warszawie i przez komórkę „Anna” w Szwecji dalej na Zachód. Meldunki o sytuacji w obozie przekazywane były także do głównej kwatery AK za pomocą uciekinierów z obozu. Jedna z takich ucieczek na polecenie Pileckiego odbyła się 16 maja 1942, a dokonali jej porucznik Wincenty Gawron oraz Stefan Bielecki. Kolejną ucieczkę z meldunkami ZOW 20 czerwca 1942 zorganizowali Eugeniusz Bendera, Kazimierz Piechowski oraz porucznik Stanisław Jaster. Więźniowie ci dokonali ucieczki najbardziej spektakularnej w historii Auschwitz uciekając uzbrojeni po zęby w przebraniu SS-manów, kradnąc samochód marki Steyr 220 należący do komendanta obozu Rudolfa Hossa. Za swoją działalność konspiracyjną Pilecki jeszcze jako więzień obozu, w listopadzie 1941 został awansowany przez gen. Stefana Grota-Roweckiego do stopnia porucznika.

Ucieczka jest dokładnie zaplanowana  ma nastąpić w nocy z 26/27 kwietnia tj. z wielkanocnego poniedziałku na wtorek. Najpierw przemieszcza się z  paczkarni do szpitala przy pomocy innych współwięźniów. Tu spotyka 20 – letniego Edwarda Ciesielskiego pracującego jako sanitariusz, który załatwia mu łóżko i tworzy legendę, że dotknął go tyfus. Zostaje umieszczony w bloku 20 skąd później zwolni go doktor W. Fejkiel członek ZOW. Wtedy też informuje E. Ciesielskiego, że chce uciec poprzez piekarnię, która była za obozem. Namawia go do ucieczki i kontaktuje się z Janem Redzejem, który przebywa na bloku nr 15 i pracuje w piekarni i jest zastępca kapo. E. Ciesielski załatwia sobie kartkę z przeniesieniem do piekarni, podpisaną przez Hoslera. Ostatecznie trafiają do bloku 15. Czekają na nocną zmianę. Zdołają ostatecznie przekonać dwóch zmianowych piekarzy aby poszli do pracy za nich. W tym też czasie są już zaopatrzeni w cywilne ubrania i replikę klucza zrobiona na podstawie odcisku, wykonanego w chlebie przez Redzeja, wykonanego przez ślusarza obozowego. Bernard Świerczyna z magazynu odzieżowego załatwił im trochę dolarów i marek. Współwięzień Witold Kosztowy wyposaża ich w mieszankę tytoniową, którą zmylą trop rzuconym za nimi później w pogoń psom. Marian Toliński przekazuje im zestaw pierwszej pomocy oraz 3 fiolki z cyjankiem, które przechowywał E. Ciesielski. Godz. 18.20 opuszczają  z innym piekarzami obóz pod strażą 3 strażników i kierują się do pracy w piekarni dla więźniów. Pilnują ich esesmani, mimo tego o drugiej po północy tj. 27 kwietnia 1943r w trakcie przerwy wykorzystują nieuwagę strażników ubierają się w cywilne ubrania wcześniej wniesione .J. Redzej odkręca śruby na pancernych drzwiach, a Ciesielski przecina kable telefoniczne przerywając łączność z obozem. Dalej J. Redzej usuwa sztabę, zabezpieczającą dodatkowo drzwi i po ich otwarciu kluczem wybiegają z budynku. Strażnicy zauważają ucieczkę i zaczynają strzelać ale nie celnie.

Wzdłuż toru kolejowego doszli do Soły, a następnie do Wisły, przez którą przepłynęli znalezioną łódką. Trafiają w okolice klasztoru w Alwerni zamiast do Poręby gdzie mieli uzyskać pomoc od proboszcza tamtejszego kościoła. Decydują się prosić o pomoc księdza z klasztoru. Po przełamaniu obaw ,że nie jest to prowokacja ksiądz z klasztoru w Alwerni daje im posiłek, lekarstwa oraz przewodnika. Przyjmuje listy , które piszą do rodzin i je później wysyła. W dniu 28 kwietnia opuszczają Alwernię przy pomocy przewodnika, którego dał im Ksiądz. Przez Tyniec, okolice Wieliczki i Puszczę Niepołomicką przedostali się do Bochni .W trakcie ucieczki Pilecki zostaje postrzelony przez żołnierza niemieckiego .Szczęśliwie dociera jednak w dniu 2 maja wieczorem do Bochni i tam z pozostałymi uciekinierami ukrywa się u państwa Oborów przy ulicy Sądeckiej. Następnie dotarli do Nowego Wiśnicza, gdzie Witold Pilecki odnalazł prawdziwego Tomasza Serafińskiego. Serafiński poinformował dowództwo okręgu Krakowskiego AK o jego obecności przedstawia sprawozdanie i plan ataku na obóz w Oświęcimiu. Okręg Kraków nie wierzy mu więc ten kieruje swoje informacje bezpośrednio do Kom. Głównej. Plan nie zyskuje akceptacji Komenda główna AK dla zbadania sytuacji wysłała w ten rejon latem 1943 roku ppor. Stefana Jasieńskiego, który miał się zapoznać z relacjami Pileckiego. Jednak projekt ataku na obóz nie uzyskał aprobaty dowództwa, ponieważ został uznany za nierealny na lokalne siły podziemia.

W latach 1943–1944 służył w oddziale III Kedywu KG AK (m.in. jako zastępca dowódcy Brygady Informacyjno-Wywiadowczej „Kameleon”-„Jeż”), brał udział w powstaniu warszawskim. Początkowo walczył jako zwykły strzelec w kompanii „Warszawianka”, później dowodził jednym z oddziałów zgrupowania Chrobry II, w tzw. Reducie Witolda (dawna siedziba redakcji „Rzeczpospolitej”). 5 sierpnia 1944 roku ginie Jan Redzej. Pięciokrotnie ranny E. Ciesielski przeżył powstanie al  na skutek ran zmarł w roku 1961 w wieku 39 lat.

W latach 1944–1945 Pilecki przebywał w niewoli niemieckiej w stalagu 344 Lamsdorf (pol. Łambinowice), oflagu VII A w Murnau.

Po wyzwoleniu stalagu walczył w 2 Korpusie Polskim we Włoszech, w październiku 1945, na osobisty rozkaz gen. Władysława Andersa wrócił do Polski, by prowadzić w Polsce działalność wywiadowczą na rzecz 2 Korpusu.

W grudniu 1945 oku przybywa do  Polski jako Roman Jezierski. Zorganizował siatkę wywiadowczą i rozpoczął zbieranie informacji wywiadowczych o sytuacji w Polsce, w tym o żołnierzach AK i 2 Korpusu, którzy byli więzieni w obozach NKWD i deportowani przez Sowietów na Syberię. W późniejszym śledztwie wskazał też zorganizowane w Warszawie trzy magazyny broni. Prowadził również wywiad w MBP, MON i MSZ.

Informacje z terenu MBP od końca kwietnia 1946 roku dostarczał Leszkowi Kuchcińskiemu, a następnie Tadeuszowi Płużańskiemu .Nie zareagował na rozkaz Andersa polecający mu opuszczenie Polski w związku z zagrożeniem aresztowaniem. 8 maja 1947 roku zostaje aresztowany. Trafia do izolatki pawilonu X więzienia mokotowskiego .Już w pierwszym dniu przesłuchuje go jeden z najgorszych katów bezpieki  Eugeniusz Chimczak. Później co najmniej pięciu dalszych ubeków znanych z okrucieństwa Marian Krawczyński, Stanisław Łyszkowski, Stefan Alaborski, (zmienił nazwisko na Malinowski), Jerzy  Kroszel. Od ósmej do szesnastej z przerwą 3, 4 godziny i do północy. Trwają przesłuchania. Nadzór sprawuje pułkownik Józef Różański – Józef Goldberg. Ubecy przez całe miesiące nie osiągają tego czego chcą.

W trakcie ostatniego, jak się później okazało, widzenia z żoną, wyznał jej: „Oświęcim to była igraszka”. Faktycznie w takcie śledztwa prowadzonego przez tych oprawców pułkownik UB Józef Różański nie kryje wściekłości. Mimo długich miesięcy bicia i torturowania podczas brutalnych przesłuchań nie udało mu się złamać więźnia. Mimo powyrywania paznokci z rąk i nóg, połamania obojczyków, wbijania na nogę od krzesła , miażdżenia jąder i mimo, że skatowany rotmistrz Witold Pilecki jest ledwie cieniem dumnego oficera, nadal nie poddaje się woli Różańskiego i nie chce przyznać w toczącym się pokazowym procesie, że szpiegował na rzecz obcego mocarstwa i planował zamachy na wysokich urzędników państwowych. Rotmistrz domyśla się już, że jego los już jest przesądzony. Do końca jednak stara się osłaniać innych oskarżonych i pozostać wiernym temu, co uważał za najważniejsze: Bogu, Honorowi, Ojczyźnie. Nie myli się co do swojego losu. Po bezprawnym, sfingowanym, procesie zostaje skazany na karę śmierci, którą wykonano 25 maja 1948 oku w mokotowskim więzieniu. Wszystko czego dokonał dla władz komuny nie ma znaczenia, jest człowiekiem niewygodnym, zdrajcą, agentem, szpiegiem, wrogiem ludu, którego należy zlikwidować – jednak po pokazowym procesie oczywiście odpowiednio sfingowanym. Zdradzi go nawet Cyrankiewicz, który dzielił z nim obozowe doświadczenie co więcej jego zasługi przypisze sobie. Bolesław Bierut nie zgodził się na ułaskawienie, Józef Cyrankiewicz zaaprobował karę i odmówił poparcia prośby o ułaskawienie.

Pilecki uchodzi za jednego z najodważniejszych i najwierniejszych żołnierzy, jakich wydała II Rzeczpospolita. Jest bohaterem Europy i ludzkości. Pilecki za swą niezłomność zapłacił życiem oraz piętnem „bandyty” „szpiega” i „wroga ludu”. Nieznane jest nawet miejsce jego pochówku. Do roku 1989 wszelkie informacje o dokonaniach i losie Pileckiego podlegały w PRL ścisłej cenzurze. Dopiero w 1990 r. został on zrehabilitowany. Dnia 5 września 2013 roku Minister Obrony Narodowej mianował pośmiertnie rotmistrza Witolda Pileckiego do stopnia pułkownika .

Ale W. Pilecki był też zwykłym człowiekiem , zdolnym w decydujących chwilach do niezwykłych czynów i kimś nadzwyczajnym w zwyczajnej codzienności . Kochający mąż i wzorowy ojciec dwojga dzieci syna Andrzeja i córki Zofii. Z powołania artysta – rysował, malował, pisał wiersze. Staranie wykształcony .Mówił biegle bez akcentu po francusku, niemiecku i rosyjsku. Był żołnierzem, który kochał swoją udręczoną ojczyznę.

Cześć jego pamięci!!!